TaniaKsiążka.co.uk

Księgarnia Internetowa UK

POWIEŚĆ arrow OBYCZAJOWA arrow Złodzieje bzu

£6.99


Dodatkowe informacje:
Autor: Hubert Klimko-Dobrzaniecki
Stron: 226
Format: 14.5x23.5 cm
ISBN: 978-83-7392-662-2
EAN: 9788373926622
Rok wydania: 2019
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
Oprawa: oprawa broszurowa
Gatunek: OBYCZAJOWA

Dostępność

Dostępna ilość: 14


Zadaj pytanie o produkt

Złodzieje bzu

Hubert Klimko-Dobrzaniecki


Od kresów wschodnich po zachodnie, ale nieodmiennie w cieniu gałęzi czarnego bzu wciąż umierają i rodzą się miłość, zło, przebaczenie i zawiść. Czy o trudnej polskiej historii można pisać w duchu Hrabala? Z przewrotną niewinnością, czarnym humorem, a zarazem bystrością wnikliwego obserwatora rzeczywistości? W tej opowieści-balladzie z kresowym zaśpiewem, historia rodzinna, najmniejsza i osobista, przeplata się wielką historią, która jednak pozostaje tu tylko tłem, zwrotnicą niemal niezauważalnie kierującą losami bohaterów - od mozaikowego krajobrazu przedwojnia w Małopolsce Wschodniej i widma okrutnej rzezi, przez przesiedlenie na nieznane i obce "Ziemie Odzyskane" i czasy komunizmu, aż po okres transformacji. Historia Antka Baryckiego nie jest epopeją o bohaterskich czynach, nie znajdzie się tu krzty patosu i podniosłości. Jest to półświadoma walka o przetrwanie, wtopienie się w nowe życie wszędzie tam, gdzie poniesie los, z ciętym humorem opisana droga społecznego awansu od chłopa do inteligenta, od wiejskiego prostaczka do zagorzałego komunisty... i z powrotem? Jeśli więc w dobie bolesnych historycznych sporów szukacie nowego spojrzenia i dobrej literatury - to książka dla Was. "Ja się w tej powieści odnalazłem idealnie, bo to świat z mojej głowy i z moich filmów. (...) Los przemielony, czyli biało-czerwony bimber Huberta Klimko-Dobrzanieckiego, wypędzony na ziemiach odzyskanych z kradzionego bzu spod Lwowa. Chwaliła go sobie ukraińska sąsiadka, towarzysz Stalin i Wąs Wałęsa, a nieudolnie błogosławił sam ksiądz Boczek. Przeciwwskazania: zabrania się spożywać ludziom z poczuciem humoru podstawowym, albo niepełnym podstawowym." Wojciech Smarzowski