- Nowy
Bezsilna Europa. Osiem esejów politycznych
Polityka bezpieczeństwa
Zasady wysyłki
Regulamin księgarni
Owszem, istnieje duch państwa, który przewyższa sumę duchów jego obywateli, podobnie jak istnieje esprit de corps czy międzyludzka solidarność. Nie zmienia to jednak faktu, że duch państwowy zwykle pozostaje w tyle za tym, co najlepsze w jednostkach. Wystarczy przypomnieć, że to państwa zesłały Dostojewskiego na Syberię, postawiły Flauberta przed sądem, zamknęły Wildea, wygnały Marksa, a Roberta Mayera uznały za szaleńca. A to tylko przykład ich stosunku do własnych obywateli o wiele gorszy bywa stosunek państw do siebie nawzajem.
Zasady moralne, oczywiste w kontaktach między ludźmi by nie kłamać, nie łamać umów, nie pożądać cudzej własności, nie zabijać nie obowiązują w relacjach międzypaństwowych. Tam panuje jedno prawo: własna korzyść, osiągana przemocą, podstępem lub presją gospodarczą. Każde państwo jawi się innym jako naturalny wróg, swoim zaś obywatelom jako ucieleśnienie honoru i moralności. Nic więc dziwnego, że państwa traktują się nawzajem z wrogością i wyniosłością, usztywnione w obronie suwerenności często w sposób, który uchodzi za brak smaku i dobrych obyczajów.
Kultura państwa nie wynika po prostu z kultury jego mieszkańców, lecz zależy głównie od struktury społecznej i warunków, jakie państwo tworzy. Nie polega na tym, że państwo samo produkuje wartości duchowe, ale na tym, że tworzy instytucje, które pozwalają ludziom tworzyć kulturę i umożliwiają jej wpływ na społeczeństwo. To właściwie wszystko, co państwo może zrobić w tej dziedzinie nie musi być silnym organizmem, który sam broni bądź wspiera ducha.
Szczegóły:
| Autor: | Robert Musil |
| Rok wydania: | 2026 |
| Oprawa: | broszurowa |
| ISBN: | 9788367369411 |